expertCoach - Szymon Słowik 

1. Najlepsze teksty pod SEO - czyli jakie? Jak tworzyć dobre treści pod SEO?

Po pierwsze tytuł (tag title) - to od niego należy zacząć. Czy uwzględnia główne słowo kluczowe, na które tekst ma się pozycjonować? Czy w ogóle pisanie treści zostało poprzedzone analizą słów kluczowych? Czy to słowo ma odpowiedni potencjał jeśli chodzi o ruch? Czy nie jest zbyt ogólne lub trudne? Czy mamy jakąś wiedzę na temat jego przełożenia na konwersje (na przykład z kampanii Google Ads)? Czy przypadkiem nie mamy już jakiegoś tekstu, czy też szerzej - adresu URL, który targetuje tę frazę? Czy jest sens budować kolejny? Na te wszystkie pytania trzeba sobie odpowiedzieć.

Jeśli mamy już opracowany odpowiedni tytuł, to trzeba popracować nad strukturą artykułu. Należy zaplanować odpowiednie sekcje, zagadnienia, których odzwierciedleniem będzie schemat nagłówków Hx. Tutaj należy z pełną stanowczością podkreślić funkcję tych elementów (np. Tagu H1, H2 etc. stosowanych często jako śródtytuły). Niestety bardzo często korzysta się z nich nieświadomie wykorzystując je jako element ostylowania tekstu, wyeksponowania cytatu, czy jakiejś ważnej myśli. W praktyce powinno się je uwzględniać jako nagłówki semantyczne.

Bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na pozycjonowanie tekstu jest pokrycie tematu. Od dawna obserwujemy, że Google premiuje dłuższe treści. Jednak nie liczba znaków jest czynnikiem rankingowym, a właśnie poziom pokrycia zagadnienia zdefiniowanego w tytule. Dla nadrzędnego słowa kluczowego konieczne jest przeprowadzenie dodatkowej analizy fraz, która uwzględnia chociażby to, co widzimy w Senuto w raporcie „Zależne słowa", a także wszelkiego rodzaju naturalnie występujące związki wyrazowe dotyczące wybranego tematu. Tu można posiłkować się chociażby podpowiedziami Google raportowanymi przejrzyście w answearthepublic.com. Do tego stosuję także analizę common phrases / common words w narzędziu surferseo.com, które to po prostu analizuje częstotliwość występowania pewnych fraz na stronach w top10 dla danego słowa kluczowego. W ten sposób zbudowany plan artykułu (title, Hx, frazy zależne i popularne w top10, naturalne związki frazeologiczne i pytania zadawane w formie konwersacyjnej przez użytkowników, które obrazują podpowiedzi Google) ma szansę efektywnie konkurować w wynikach wyszukiwania.

Teksty, które mają generować ruch też nie działają w próżni. Należy pamiętać o kwestii topical authority. Ten sam tekst umieszczony w obrębie domeny silnie pokrywającej tematy z danej dziedziny, bogatej w linkowanie wewnętrzne, będzie się zwykle lepiej pozycjonował niż na domenie wielotematycznej (ceteris paribus jeśli chodzi o profil backlinków).

Finalnie trzeba pamiętać, że opublikowanie tekstu to zwykle dopiero początek. Następnie, gdy ten już się ustabilizuje w SERP-ach można myśleć o jego linkowaniu (wewnętrznym i z zewnątrz), optymalizacji etc.



2. Jakie są według Pana 3,4 najważniejsze kwestie dotyczące strony, która jest przygotowana pod pozycjonowanie SEO? 


Pierwsza kwestia to spójność w komunikacji z robotami. Tutaj bardzo wiele serwisów traci i nie wykorzystuje swojego potencjału. Przez spójność rozumiem jednoznaczne komunikaty na poziomie:
- sitemap.xml (nie wskazujemy na przykład URL, które przekierowują, odpowiadają błędem 4xx, 5xx, mają noindex w tagu meta robots etc.)
- robots.txt / meta robots / nagłówki HTTP
- linkowanie wewnętrzne
Druga kwestia to świadome planowanie architektury informacji. W tym przypadku trzeba uważnie podchodzić do targetowanych słów kluczowych i zarządzania np. taksonomiami (kategorie vs. tagi na Wordpressie) lub sekcją e-commerce i bazą wiedzy. Kanibalizacja nie zawsze musi być czymś złym i nie zawsze jest całkowicie do uniknięcia, ale grunt to mieć świadomość, jak działa. W kontekście architektury informacji kluczowym elementem jest także budowa menu głównego, które w dużej mierze wpływa na rozprowadzanie link juice po zasobach domeny.
Trzecia kwestia to same treści - czy targetują właściwe słowa kluczowe (title), czy wyczerpują temat (patrz punkt pierwszy). Tu zwykle jest pole do działania jeśli firma prowadziła działania contentowe „na czuja" przez ostatnie lata. Zwykle w takich treściach tkwi duży potencjał i ich optymalizacja może przynieść wymierne rezultaty.
Czwarta kwestia to usability, przez które rozumiem przystępność strony pod względem wyświetlania na mobile i szybkości ładowania strony.

3. Co sądzi Pan o pozycjonowaniu kanału YouTube? Czy warto? 


Pewnie warto :) Wszystko zależy od konkretnego biznesu, jego celów, zasobów, czy też w ogóle branży, w której działa. Nie ma wątpliwości, że przyszłością content marketingu jest w dużej mierze wideo. Jednak zawsze zaznaczam, że jeśli firma tworzy filmy, animacje etc., to oprócz wrzucenia ich na YouTube (i odpowiedniej optymalizacji w tamtym kanale), warto także umieścić je na własnym blogu (jako embedded content) i otoczyć tekstem (transkrypcja wideo + optymalizacja z uwzględnieniem zagadnień z pierwszego pytania). Wtedy wykorzystujemy w pełni potencjał treści, które przecież nie są tanie w produkcji.


Szymon Słowik - konsultant SEO specjalizujący się w audytach, doradztwie i strategicznym podejściu do optymalizacji i pozycjonowania. Chętnie dzieli się wiedzą blogując m.in. na szymonslowik.pl (https://www.szymonslowik.pl/). Założyciel Takaoto (https://takaoto.pro/) - eksperckiej agencji butikowej oferującej usługi SEO i UX dla klientów premium.




Dziękujemy Panu Szymonowi za przygotowanie treści! 

Osiągaj
wyższe pozycje w Google!

Odnieś sukces w sieci